|
|
|
|
|
Podczas jednego z egzaminów w Jeleniej Górze, jednym z uczestników wypadku samochodowego był pojazd egzaminacyjny nauki jazdy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Zarówno kierujący pojazdem egzaminacyjnym, który akurat miał egzamin na prawo jazdy, jak i kierowca drugiego pojazdu marki opel, złamali zasady ruchu drogowego. Z ustaleń Policji wynika, że kierujący pojazdem egzaminacyjnym WORD zajechał drogę prowadzącemu opla, który jadąc z nadmierną szybkością uderzył w tył nissana.
Rykoszet wypadku dotknął trzeciego uczestnika ruchu, którym okazał się ford mondeo, w którego uderzyła wordowska micra. Wypadek okazał się bardzo poważny, straty materialne bardzo duże. Najważniejsze jest jednak to, że nikt nie ucierpiał na zdrowiu. Do usuwania skutków wypadku wezwano straż pożarną.
Jak widać na fotografiach udostępnionych nam przez redakcję Portalu Jelonka.com, tylko straż pożarna mogła po wypadku usunąć uszkodzone auta na pobocze.
 |
|
|

|
|
|
| Egzamin z wypadkiem | Loguj/Utwórz konto | 7 Komentarze |
|
| | Aby dodać komentarz, musisz być zalogowany. Komentarze są własnością ich twórców. |
Re: Egzamin z wypadkiem
przez REMUS włączone Mar 27, 2007 - 11:39
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
|
Wielokrotnie mówi się o złym przygotowaniu instruktorów do zawodu, prawo jazdy 3 lata / mówią leżało w szufladzie/ a czy 6 lat nie mogło leżeć- to wymóg dla egzaminatorów.
Początki pracy każdego z instruktorów- to zbyt szybkie reagowanie, hamowanie, sprzęgło, łapanie za kierownice. Potem nabiera DOŚWIADCZENIA i już jest lepiej.
Takie sytuacje jak przy tej kolizji trafiają się często. Tylko myślę sobie że egzaminator, który nigdy nie był instruktorem, nie był w stanie zareagować. Dobrze że obeszło się bez ofiar.
Instruktor nie może dopuścić do łamania przepisów a egzaminator TAK.
Program szkolenia zarówno instruktorów jak i egzaminatorów nie przewiduje nauki panowania nad pojazdem siedząc po prawej stronie.
To jest tak samo jak nauka wyprzedzania na KURSIE kierowców- teoretycznie TAK a praktycznie- kogo by tu wyprzedzić- jeżeli nikt nie jedzie wolniej od NAUKI JAZDY i to obojętnie czy na obszarze zabudowanym czy poza nim.
Problem wypadków 'młodych kierowców' postrzegam jako okres przejściowy od jazdy zgodnie z NAUKĄ JAZDY do jazdy TAK JAK WSZYSCY. Tego uczą się sami.
Przy 50-ciu na godzine on wie jak sie zachować- ale jak już jedzie 70-tką to zaczyna się problem. Problem z panowaniem nad pojazdem. Pojazd zaczyna rządzić.
W pewnych materiałach szkoleniowych ludkowi który zdobył PRAWO JAZDY mówią: ' pamiętaj minie wiele czasu zanim nabierzesz DOŚWIADCZENIA i staniesz się DOBRYM KIEROWCĄ '/ moja propozycja na końcu powinno być -STANISZ SIĘ ZŁYM KIEROWCĄ i będziesz jezdził tak jak INNI/.
Sławek Remus
|
Re: Egzamin z wypadkiem
przez crazybull włączone Wrz 04, 2007 - 12:14
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
http://
|
Ciekawostki piszesz na początku...
Egzaminator nie był instruktorem ???
Przepisy mówią że musi mieć wyższe wykształcenie oraz 5 lat praktyki w zawodzie instruktora ! Sprawdź najpierw zanim się wypowiesz...
|
Re: Egzamin z wypadkiem
przez kimiar26 włączone Gru 05, 2007 - 09:54
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
|
Nie chciałabym być na miejscu osoby egzaninowanej. Ciekawe czy ta osoba bedzie mogła wsiąść ponownie do samochodu.
Niestety winę ponosi (moim zdaniem) egzaminator, ponieważ jego zadaniem jest przewidywać sytuacje związane z ruchem. My kierowcy, instruktorzy wiemy, że nawet najlepszemu kierowcy coś się może zdarzyć. Instruktorzy są mniej więcej przygotowani na różne nietypowe sytuacje. Pan egzaminator powinien spojrzeć w lusterko czy nic nie jedzie i ewentualnie nacisnąć hamulec.
Drugim problemem jest także kierowca - rajdowca, ale to chyba jest jasne...
|
Re: Egzamin z wypadkiem
przez lesjot włączone Sty 27, 2010 - 06:58
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
http://
|
|
Szacunek dla Remusa..Mamy już ocenionych instruktorów i egzaminatorów..Dalej..Czas na ministrów i premiera. Wszak jeszcze o Papieżu się nie wypowiedziałeś a wszyscy na to czekamy...
|
|
|
|
|